sobota, 29 listopada 2014

Przepis na...

Jestem! Właśnie zażeram się z mamą ciastkami :D, zima tuż tuż, a takie smakołyki są idealne! Lubicie śnieg, niską temperaturę? Kocham śnieg, za to nie lubię temperatury poniżej zera :p, ale wycierpię dla tego puchu! W zimie lubię to, że mogę sobie usiąść pod kocem, pić herbatkę i czytać książkę i nikt nie będzie mi się pytał, dlaczego nie wychodzę na dwór :D...w przyszłym tygodniu trochę się dzieje, jadę 5 grudnia do Berlina na jarmark świąteczny (wybieracie się może?), a 5-7 grudnia na Targach Poznańskich odbędą się targi rękodzielnicze :), chodże na to bez przerwy od 3 (4?) lat :). A tu, proszę świeżo upieczone duże czekoladowe ciacha :D, oraz przepis!


Mój przepis :), na ok.12 sztuk dużych ciastek

Będziemy potrzebować:

-150 g czekolady (użyłam 70g ciemnej + 80 g mlecznej)
-130 g masła
-120 g brązowego cukru
-1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
-1 jajko (prosto z lodówki)
-150 g mąki pszennej
-35 g kakao
-1 łyżeczka sody oczyszczonej
-pół łyżeczki soli
-1 łyżka mleka
-200 g kawałków czekoladowych (mam mix gorzkiej i mlecznej [można dodać też białej])

Nastaw piekarnik na 170*C.
Rozpuszczamy czekoladę w kąpieli wodnej (wodę w garnku podgrzewamy do wrzenia, następnie na wyłączonym ogniu rozpuszczamy czekoladę, poprzez włożenie miski z czekoladą na garnek)



Utrzyj mikserem masło z cukrem i wanilią, następnie dodaj ostygłą czekoladę, mleko i jajko. Porządnie wymieszać. Do osobnej miski wsyp mąkę, kakao, sodę i sól. Dosyp suche składniki do masy :), na koniec dodaj kawałki czekolady (rozdrobniłam kostki czekolady w blenderze, możne nożem lub tłuczkiem), wymieszaj wszystko łopatką. 




Na wyłożoną papierem do pieczenia blaszkę nakładaj ciasto łyżką do lodów (jeśli nie masz - użyj łyżki i zrób taki kulkopodobny kształt :D), pamiętaj o dość sporych odstępach, ciacha się bardzo rozrosną!


Pieczemy 170* 16-18 minut :), smacznego!




Lubicie takie słodkości :)? Koniecznie dajcie znać w komentarzu jak Wam wyszły!
2 pytania: polecacie może jakieś maszyny do szycia na start? Słyszeliście o Violetta live w Łodzi? Jadę z koleżanką, wczoraj kupiłyśmy bilety ;)! W następnym poście pojawi się pierwsza świąteczna biżuteria!

Buziaki,
Julia!


3 komentarze:

  1. Super przepis! Na pewno spróbuję je zrobić :D

    OdpowiedzUsuń
  2. mmm jak ja lubię takie ciasteczka

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobre te ciastka? Szukam jakiegoś przepisu na ciasteczka dla moich dzieci, ale żeby były palce lizać :)
    Co do maszyny....ja nie jestem fachowcem w tym temacie, szyję ale jestem samoukiem, więc metoda prób i błędów...ja na start kupiłam Husqvarnę Viking i szyję nią do dziś bez żadnych problemów, ale jakbym dzisiaj miała kupować to chyba jednak wybrałabym polskiego Łucznika. Łatwiej o igły, części zapasowe, serwis. A jakbym miała tak zupełnie na start coś kupić to wzięłabym maszynę z lidla, serio :) Ja ta kupiłam overlock singer w lidlu i jestem zadowolona.
    Pozdrawiam
    achaa.....u mnie konkurs trwa do 31 stycznia, więc się nie spóźniłaś. Zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że tu wpadłeś :), komentuj, czytaj, dziel się swoją opinią! Pamiętaj, że mam też stronę na FB i na Insta :), no...maila też mam, wieć jeśli chcesz - napisz :)!